Czy MBTI jest naukowy?
Uczciwa odpowiedź jest bardziej konkretna niż tak lub nie: kwestionariusz jest zbudowany dość dobrze, a teoria typów, do której prowadzi w wynikach, nie jest poparta dowodami. Te dwa fakty są zwykle zlepiane w jeden argument.
Myers-Briggs Type Indicator jest najczęściej wypełnianym narzędziem osobowościowym na świecie i tym, którego akademicka psychologia osobowości traktuje najmniej poważnie. Obydwa fakty warto wyjaśnić, bo popularne wersje argumentów z każdej strony są błędne.
Co faktycznie ustalają krytyki
Dychotomie nie są dychotomiczne. To najsilniejszy zarzut i tak naprawdę nie da się go podważyć. Test MBTI klasyfikuje cię jako E albo I, T albo F. Gdyby to były prawdziwe kategorie, wyniki na każdym wymiarze skupiałyby się w dwóch garbach z przerwą pomiędzy nimi. Nic takiego się nie dzieje. Rozkłady są jednomodalne, większość osób znajduje się blisko środka, a granica typu przebiega przez najgęstszą część rozkładu.
Praktyczna konsekwencja jest poważna. Osoba znajdująca się o jeden punkt po jednej stronie granicy otrzymuje inną literę i inny czteroliterowy typ niż osoba o jeden punkt po drugiej stronie, mimo że statystycznie są nierozróżnialne. To nie jest subtelna statystyczna dygresja; to powód, dla którego ta sama osoba może zasadnie otrzymać dwa różne typy.
Klasyfikacja w teście-retest jest słaba. Badania powtarzające pomiar po kilku tygodniach wykazują, że znaczna część badanych, zazwyczaj podawana jako od jednej trzeciej do połowy, otrzymuje przynajmniej jedną inną literę, a więc inny typ. Dla narzędzia, którego całym wynikiem jest stabilny typ, to poważny problem. Warto zwrócić uwagę na mechanizm: wynika on bezpośrednio z dychotomizacji. Leżące u podstawy ciągłe wyniki są dość stabilne; to właśnie przecięcie ich granicą wytwarza tę niestabilność.
Czwarty wymiar ma słabe wsparcie empiryczne. Wymiar Judging-Perceiving był dodatkiem Isabel Myers do koncepcji Junga, nie częścią oryginalnej teorii, i ma najsłabsze podstawy empiryczne z całej czwórki.
Teoria jest przedempiryczna. Teoria typów Junga powstała na podstawie obserwacji klinicznych i introspekcji w latach dwudziestych XX wieku. Nie wywodziła się z danych i nie została zbudowana z myślą o testowaniu. To nie jest krytyka Junga, który robił coś innego; to opis, jakiego rodzaju jest to twierdzenie.
Trafność predykcyjna jest słaba właśnie tam, gdzie jest najczęściej deklarowana. MBTI jest intensywnie promowany do doboru zespołów i doradztwa zawodowego. Dowody na to, że typ przewiduje efektywność w pracy lub skuteczność zespołu, są znikome, a sam wydawca narzędzia odradza jego stosowanie w rekrutacji.
Czego krytyki nie ustalają
Sam kwestionariusz nie jest źle skonstruowany. Psychometria na poziomie pozycji jest przyzwoita, rzetelność wewnętrzna dla czterech skal jest ogólnie akceptowalna, a pozycje zostały opracowane z większą starannością, niż sugeruje popularna krytyka.
Co ciekawsze, leżące u podstawy ciągłe wymiary wyraźnie odpowiadają ustalonym cechom. E-I odpowiada dość ściśle ekstrawersji. T-F w znacznym stopniu odpowiada ugodowości. J-P w znacznym stopniu odpowiada sumienności. S-N odpowiada otwartości. Trzy z czterech odzwierciedlają realną wariancję, którą uchwytuje również Model Pięciu Czynników.
Pomiar więc nie jest problemem. Problemem jest to, co się z nim robi później: ciągłe wyniki są przecinane na kategorie, kategorie otrzymują nazwy, a nazwy są traktowane jako rodzaje osoby.
Czemu wciąż jest popularny
Jest przyjemny. Każdy z szesnastu typów jest opisany pozytywnie, żaden nie jest typem, którym byłoby źle być, a opisy są napisane na takim poziomie ogólności, że większość osób rozpoznaje w nich siebie, efekt Barnuma działający właśnie tak, jak został opisany.
Daje też zespołom wspólny, nieprowokujący konfliktów słownik. Konsultanci zgłaszają, że jest to naprawdę użyteczne w facylitacji, i nie ma powodu, aby im nie wierzyć. To legalne zastosowanie, które nie ma nic do rzeczy z tym, czy typy są realne.
Rozsądny wniosek
Wypełnienie testu MBTI nie jest szkodliwe, a czytanie opisu swojego typu nie jest bez wartości. Wykorzystywanie typu jako podstawy rekrutacji, awansu, przydziału do zespołu czy wyboru kariery nie jest poparte dowodami, i sam wydawca się z tym zgadza.
Jeśli chcesz od narzędzia osobowościowego pomiaru, który możesz obronić, to Model Pięciu Czynników jest tam, gdzie leżą dowody: wyniki ciągłe, nie typy, czterdzieści lat niezależnych replikacji, opublikowane normy i udokumentowany błąd pomiaru. NOESIS publikuje w katalogu narzędzia Wielkiej Piątki z podanymi źródłami i ograniczeniami, i to jest porównanie, które warto samemu przeprowadzić.
Wypróbuj to sam
Czytanie o pomiarze to jedno. Zobaczenie własnego wyniku wraz z jego źródłem, próbą normalizacyjną i ograniczeniami to drugie. Bezpłatny test, bez rejestracji.
Czytaj dalej
- Big Five a MBTI: co faktycznie się różniCzęściowo mierzą te same rzeczy. Różnica nie leży w tym, jakie cechy obejmują, ale w tym, co robią z liczbami, a jeden z tych wyborów odrzuca informacje, które drugi zachowuje.
- Czy DISC to test osobowości?DISC opisuje styl behawioralny w pracy, a nie strukturę osobowości, co jego lepsi wydawcy jasno mówią. Problem zaczyna się, gdy profil stylu w miejscu pracy jest używany jak gdyby mierzył osobę.
- Big Five vs DISC: do czego służy każdy z nichNie są konkurującymi miarami tego samego. Jeden jest strukturalnym modelem osobowości zbudowanym na podstawie danych; drugi jest ramą stylu w miejscu pracy zbudowaną do facylitacji. Porównywanie ich pod względem dokładności pomija sens obu.
- Osobowość i temperament: jaka jest różnica?Temperament to biologicznie ugruntowany surowy materiał widoczny już w niemowlęctwie; osobowość to to, co rozwija się na jego bazie poprzez doświadczenie. To rozróżnienie jest rzeczywiste, a granica jest bardziej rozmyta, niż sugerują podręczniki.
- Czy osobowość zmienia się w ciągu życia?Tak, w kierunku, który większość ludzi uważa za uspokajający, i wolniej, niż obiecuje samopomoc. Dowody na zmianę i na jej tempo są niezwykle solidne.
- Czy introwersja to to samo co nieśmiałość?Nie, a to pomieszanie powoduje realne szkody. Jedno jest preferencją co do sposobu, w jaki wydatkujesz energię; drugie jest lękiem przed osądzaniem. To odrębne cechy, które przypadkowo prowadzą do podobnie wyglądających zachowań.
- Czy inteligencję emocjonalną można zmierzyć?Częściowo, a odpowiedź zależy od tego, które z dwóch bardzo różnych znaczeń tego terminu masz na myśli. Jedno jest mierzalne jako zdolność; drugie jako samopostrzeganie. Zwykle sprzedaje się je jako jedno i to samo.